Archiwum
2011Linki
****
Przy odrobinie czasu,spakuje te notki,zapisze abym mogła się kiedyś z nich pośmiać i usunę bloga...
Nie czuję już potrzeby pisania...
Mam wrażenie,że to blog zupełnie innej osoby...
Nie wierzyłam,że człowiek może tak się zmienić...
A jednak:)
Jestem juz kobietą,która w tym roku będzie broniła swojej pracy dyplomowej:)
Oo i wracam na capoeire...Ale do nowej grupy,nowego miasta.
Chcę znów poczuć tą energie:):):)
Życie ciągle nas doświadcza,uczy pokory i dzięki wielu sytuacjom stajemy się silniejsi:) Duży wpływ na nasze decyzje ma otoczenie,ludzie których poznaliśmy.Ostatnio zmieniłam decyzje odnośnie mojej przyszłości.Przez wiele lat myślałam, że będę resocjalizowała,a tu nagle obrót o 360 stopni.Kiedyś ktoś powiedział,że widziałby mnie za biurkiem.To i też zobaczy.Doradztwo - brzmi całkiem fajnie.Pierwszy wykład - załamka? Ale przecież wszystko na początku wygląda strasznie. Chyba za bardzo przywykłam do wykładów o problemach społecznych,dlatego inna dziedzina wydaje się taka odległa.Ale dam radę:) Muszę! Kto jak kto,ale ja?;D
Jedna postać uświadomiła mi ile jestem warta i wiem,że zasługuję na wiele więcej niż obietnice bez pokrycia:)
Wkrótce nadejdzie wiosna...:):)